Everyone is watching

Who doesn’t want to visit New York City?

 I wanted to so much. It was my big dream that came true in the autumn of 2017. I spent several weeks in the city of freedom and diversity where everyone can find his place. I went to go sightseeing and get to know the city using all my senses without taking any pictures. 

Walking around NY, I experienced extreme emotions. And then I chose to focus on the visual impressions which included both the obvious and also the surprising hidden beauty which I came across. Suddenly I felt a strong desire to capture these impressions, to remember them and to share them with others. So, I grabbed my camera faster than I had ever expected.

I saw the metropolis – a phenomenon full of colours, contrasts and light which was slipping down from skyscrapers creating unexpected shapes and impressions. While I was crossing the Brooklyn Bridge I took the decision to organize an exhibition. And from this moment every second spent in this city, which „belongs to everyone”, had a deep effect on me.

My pictures are a recording of my personal observations and impressions from my stay there. I wish this album to be a shared experience of walking together, but also a kind reminder that our purpose in life is to make our dreams come true.

I also promote high quality printing photography, so every photo of mine can be printed with minimum 100-year warranty of no quality changes. This way I’m able to share with everyone a piece of New York as all the pictures are created with you in mind

Kto nie chce zobaczyć Nowego Jorku?

 Ja chciałem. To było jedno z moich marzeń, które spełniłem jesienią 2017 roku. W mieście wolności i różnorodności, gdzie każdy znajdzie swoje miejsce spędziłem kilka tygodni.

Zamierzałem zwiedzać, chłonąc miasto wszystkimi zmysłami, poznawać, ale nie fotografować.

Spacer ulicami NYC to doświadczenie wielu skrajnych emocji. Wybrałem dla siebie wrażenia plastyczne, czasami banalne, ale z ukrytym pięknem, które zobaczyłem. Zapragnąłem zatrzymać je, zapamiętać, podzielić się nim z innymi, więc za aparat chwyciłem szybciej niż myślałem. 

 Zobaczyłem metropolię – zjawisko pełne barw, kontrastów i światła, które ześlizguje się z wieżowców, tworząc zaskakujące kształty i wrażenia. Decyzję o zrobieniu wystawy podjąłem idąc pierwszy raz w życiu Mostem Brooklińskim. Od tego momentu każda sekunda spędzona w mieście, które „należy do wszystkich”, nabrała nowego wymiaru. 

 Zatrzymałem w kadrze zapis obserwacji i osobistych wrażeń z pobytu, nadając im konkretne ramy. Niech ten album będzie naszym wspólnym spacerem i przypomnieniem, że życie jest po to, aby spełniać marzenia. 

 Zajmuję się również fotografią kolekcjonerską, aby  każde z moich zdjęć, wydrukowane z gwarancją niezmiennej jakości, mogło cieszyć każdego, kto ceni

wysokiej jakości fotografię. W ten sposób możesz mieć na własność cząstkę Nowego Jorku, który opowiedziałem dla Ciebie.